Saturday, March 10, 2007

Brokeback Mountain :D

Jak ktokolwiek mówił, że w Marcu za zimno jest na namiot, to miał rację... Ale i tak było warto :)

IMG_2669.JPG

1. Start

Godzina 17:00. Wyjechałem po Pawła T. do Jemielnicy. Z Pawłem do Michała i do Kauflandu. Później po Pawła J. i do Spóroka. O 19:00 zabraliśmy Piotrka i pojechaliśmy na miejsce :) Rozłożyliśmy namiot, rozpaliliśmy ognisko.

IMG_2650.JPG

2. We Need Wood

Drzewa było za mało, więc pojechaliśmy do Michała D. :) Piotrek zadzwonił i powiedział tylko "przyjechaliśmy po drzewo" :D Załadowaliśmy cały bagażnik i pojechaliśmy...

IMG_2631.JPG

3. Life Saving

Pojechaliśmy po linę do przywiązania Michała do drzewa ;D Po drodze spotkaliśmy jakiegoś dziadka, leżącego na trawie, przy drodze. Wsadziliśmy go do auta i zawieźliśmy do domu... Pod domem dziadka :

- Ołpa, ty mołsz psa ?

- Ni mom...

- To co tukej tak szczeko ?

- Kot.

To pewnie nawet nie był jego dom, ale co tam ;D

4. Mortal Kombat

Michał polał Piotrka piwem, Piotrek się zdenerwował, poprzezywali się trochę i .... ;>

IMG_2686.JPG

IMG_2689.JPG

[ 11.03.07 22:38 - parę fotek na prośbę Piotrka zostało usuniętych ;P ]

IMG_2695.JPG

Fatality w wykonaniu Piotrka i koniec walki. Michał pojechał do domu.

5. Chasing Cars

Pojechaliśmy do Piotrka się umyć, to postanowiliśmy po drodze nastraszyć Michała, że go gonimy :) 70km/h, 4 bieg, przez las... Po kilku kilometrach Michałek się poddał i zatrzymał... okrążyliśmy go i pojechaliśmy z powrotem :P

6. We Need Some More Wood Again

Drzewo się kończyło. Podjechaliśmy po cichu, bez świateł pod pewien dom, przeskoczyliśmy przez płot i "pożyczyliśmy" sobie troszkę :) Akcja powtórzyła się jeszcze 2 razy :D

IMG_2704.JPG

7. How Much Wood... ?

O 4 w nocy postanowiliśmy sobie ściąc drzewo... Wzięliśmy 2 siekiery i ścięliśmy sobie takie 10 (no może niecałe) metrowe drzewo... ;D Fajne to :) Zostanę drwalem... :P

IMG_2706.JPG

8. Winter

Po nocy wyglądało tak :

IMG_2713.JPG

Złożyliśmy wszystko, zgasiliśmy ognisko i pojechaliśmy :] Kiedy następny raz ? :D

10 comments:

Anonymous said...

1. to piotrek mnie oblal piwem pierwszy,

2. moj maluch nie jezdzi 70km/h wiec musiales po bardzo pijanemu prowadzic skoro tyle widziales ;]

3. dla biednych troszke drzewa sie zawsze znajdzie wiec jak bedziecie jeszcze potrzebowac to mozecie przypalic. i nie musicie gasic swiatel bo sasiedzi i tak was widzieli..

Anonymous said...

pojeby :D
choć wygląda na fotkach całkiem przyjemnie

Patrick =) said...

Michałku, ale my musieliśmy jechać szybciej, skoro Cię dogoniliśmy :)

Szymon Kosubek said...

heh a Waluś chciał żebym z wami pojechał :) ja miałem ten maraton w multikinie ... ale następnym razem to sie z wami już zabieram :P pozdrawiam

Anonymous said...

Oj Patryk, Patryk... Ty też masz pomysły :) Widzę, że miło spędzasz czas z kumplami :P

zimaq said...

bueh, tyle moge powiedziec...
najlepsza fotorelacja z pkt 4. ;D

Anonymous said...

musze pogratulować z położeniem tego drzewa. Ma UTb'owska brać ma już nie jedną taka akcje na koncie. tyle powiem wam jedno żaden z nas o tej porze w nocy by go nie spószczał. Powód jest jeden za bardzo nawaleni jesteśmy juz w tedy. tak wiec drzewo najpierw potem picie. jeśli kolejność odwrotna. Ja bym sobie tnąc drzewo na ognisko oko 1 w nocy po kilku o moło co nogi siekiera nie rozwaliłem. Problemy z celnością już miałem. No ale pogratulowac wypada. Idioci żeby w marcu pod namiot jechac...

Szymon Kosubek said...

zróbcie powtórkę w ten piątek albo sobotę :D

Mihaó :P said...

Ehh bubel gruszka gruszka prawda ;P ? Pogadaj lepiej z moim botem ^^

Anonymous said...

Najlepsze zdjecie to "Fatality w wykonaniu Piotrka"-michaó fajnie tam wyszedł-bez obrazy michal ale sam przyznaj ze naprawde smiesznie to wyglada;D